Kiedy księgowa mówi „wystaw fakturę”, brzmi to jak jedno proste polecenie. W praktyce za słowem „faktura” kryje się kilkanaście różnych dokumentów, z których każdy ma inny cel, inne obowiązkowe pola i inny moment powstania obowiązku podatkowego. Pomyłka nie jest kosmetyczna: wystawienie proformy zamiast faktury zaliczkowej po otrzymaniu przedpłaty potrafi przesunąć rozliczenie VAT o cały miesiąc, a użycie zwykłej faktury tam, gdzie należała się procedura marży, zawyża podatek o kilkaset złotych na jednej transakcji. Od 2026 roku doszła jeszcze jedna warstwa komplikacji, bo Krajowy System e-Faktur zmienia nie tyle same typy dokumentów, ile sposób ich wystawiania i to, co w ogóle liczy się jako faktura w świetle prawa.
Po co w ogóle rozróżniać rodzaje faktur?
Zacznę od rzeczy, którą łatwo przeoczyć: o rodzaju faktury nie decyduje jej nazwa ani nagłówek w programie księgowym, tylko treść i sytuacja gospodarcza, którą dokumentuje. Można wystawić dokument opisany słowem „faktura”, a jeśli zabraknie na nim kwoty VAT i pojawi się podstawa zwolnienia, mamy fakturę podatnika zwolnionego. Można nazwać coś „proformą”, ale gdy zawiera komplet danych faktury sprzedaży i zostanie zaksięgowana, urząd potraktuje ją jak pełnoprawny dokument z konsekwencjami podatkowymi.
Praktyczne znaczenie tego rozróżnienia sprowadza się do trzech pytań. Czy dokument rodzi obowiązek podatkowy w VAT, a jeśli tak, to kiedy. Czy daje nabywcy prawo do odliczenia podatku naliczonego. I jakie pola musi obowiązkowo zawierać, żeby fiskus go nie zakwestionował. Zwykła faktura VAT odpowiada „tak” na dwa pierwsze pytania, proforma na oba „nie”, a faktura zaliczkowa rodzi obowiązek podatkowy już w momencie otrzymania pieniędzy, jeszcze przed dostawą. To nie są niuanse dla purystów. To różnica między poprawnym a błędnym rozliczeniem miesiąca.
Warto też od razu obalić mit, który wciąż krąży: że faktura musi być podpisana przez obie strony. Od lat przepisy tego nie wymagają. Dokument jest ważny dzięki zawartym w nim danym, a w przypadku faktur elektronicznych dzięki cyfrowej ścieżce przesyłu. Podpis ma dziś znaczenie wyłącznie dowodowe w ewentualnym sporze cywilnym, nigdy podatkowe. Jedynym wyjątkiem, gdzie podpisy realnie funkcjonują, jest faktura VAT RR wystawiana rolnikom ryczałtowym, o czym za chwilę.
Jakie są główne kryteria podziału faktur?
Katalog faktur w polskim systemie liczy ponad dwadzieścia pozycji, ale bez uporządkowania ta liczba tylko przytłacza. Sensowniej patrzeć na to przez kilka niezależnych osi podziału, bo jeden dokument może jednocześnie należeć do kilku kategorii. Faktura potrafi być na przykład zaliczkowa, elektroniczna i ustrukturyzowana naraz.
Pierwsza oś to status podatkowy sprzedawcy: faktura VAT wystawiana przez czynnego podatnika kontra faktura podatnika zwolnionego, która nie zawiera stawek ani kwot podatku. Druga oś to etap transakcji: faktura pierwotna, zaliczkowa (przed dostawą, po otrzymaniu przedpłaty), końcowa (rozliczająca zaliczki) i korygująca (poprawiająca błędy lub zmiany po fakcie). Trzecia to procedura rozliczenia VAT: zwykła, marża, odwrotne obciążenie, metoda kasowa czy mechanizm podzielonej płatności. Czwarta, dziś najważniejsza, to forma dokumentu: papierowa, elektroniczna „zwykła” (PDF), ustrukturyzowana (XML w KSeF) oraz uproszczona.
Poniższa tabela pokazuje, jak te osie przecinają się w praktyce i co z każdej wynika dla rozliczenia.
| Kryterium podziału | Przykładowe rodzaje | Co z tego wynika dla rozliczenia |
|---|---|---|
| Status sprzedawcy | Faktura VAT, faktura podatnika zwolnionego | Obecność lub brak kwoty VAT i prawa do odliczenia |
| Etap transakcji | Pierwotna, zaliczkowa, końcowa, korygująca | Moment powstania obowiązku podatkowego |
| Procedura VAT | Marża, odwrotne obciążenie, metoda kasowa, MPP | Sposób i termin naliczenia oraz odliczenia podatku |
| Forma dokumentu | Papierowa, elektroniczna, ustrukturyzowana, uproszczona | Czy dokument jest fakturą w rozumieniu KSeF |
Te cztery osie wystarczą, żeby przypisać dowolny spotkany dokument do właściwej szuflady. Reszta tekstu rozwija poszczególne rodzaje, zaczynając od tych, które przewijają się przez każdą firmę.
Faktura VAT i faktura podatnika zwolnionego, czyli podstawa obrotu
Zwykła faktura VAT to dokument, który spotyka się najczęściej. Wystawia ją czynny podatnik VAT przy sprzedaży towarów lub usług na rzecz innego przedsiębiorcy lub osoby prawnej. Zawiera cenę netto, stawkę i kwotę podatku (23%, 8%, 5%, 0% albo zwolniona), wartość brutto oraz dane obu stron. Dla nabywcy jest podstawą do odliczenia VAT, dla sprzedawcy dowodem przychodu i momentem naliczenia podatku należnego. To ona stanowi punkt odniesienia dla wszystkich pozostałych typów.
Obowiązek jej wystawienia wynika z art. 106b ustawy o VAT i powstaje, gdy sprzedaż idzie na rzecz innego podatnika lub osoby prawnej, przy wewnątrzwspólnotowej dostawie towarów, przy sprzedaży na odległość WSTO albo po otrzymaniu przedpłaty. Fakturę wystawia się co do zasady do 15. dnia miesiąca następującego po miesiącu dostawy lub wykonania usługi. Można ją też wystawić z wyprzedzeniem, ale nie wcześniej niż 60 dni przed dostawą, wykonaniem usługi lub otrzymaniem zapłaty. Ten sześćdziesięciodniowy limit to częsta pułapka przy zamówieniach planowanych z dużym wyprzedzeniem.
Faktura podatnika zwolnionego wygląda podobnie, ale różni się w jednym kluczowym miejscu: nie zawiera stawek ani kwot podatku, jedynie kwotę należności ogółem oraz wskazanie podstawy prawnej zwolnienia. Wystawiają ją przedsiębiorcy zwolnieni podmiotowo (ze względu na limit obrotów, obecnie 240 tys. zł rocznie, stan na lipiec 2026) lub przedmiotowo (ze względu na rodzaj czynności, na przykład część usług medycznych czy edukacyjnych). Taki dokument nie daje nabywcy prawa do odliczenia, bo nie ma czego odliczać. Warto pamiętać, że zwolnienie z VAT nie oznacza automatycznie braku obowiązku wystawiania faktur ani, co dziś istotniejsze, braku obecności w KSeF.
Faktura zaliczkowa, końcowa i proforma, czyli dokumenty wokół płatności
Tutaj najłatwiej o pomyłkę, bo trzy różne dokumenty dotyczą tej samej sytuacji: pieniędzy, które wpływają przed lub w związku z dostawą. Różnica między nimi decyduje o tym, kiedy zapłacisz VAT.
Faktura zaliczkowa dokumentuje otrzymanie zaliczki, zadatku lub przedpłaty przed wydaniem towaru czy wykonaniem usługi. Jej wystawienie oznacza, że obowiązek podatkowy w VAT powstaje już w chwili wpływu pieniędzy, a nie dopiero przy dostawie. To fundamentalna różnica wobec proformy. Jeśli klient wpłaca 30% wartości zamówienia, wystawiasz fakturę zaliczkową na tę kwotę i rozliczasz od niej VAT w bieżącym okresie.
Faktura końcowa pojawia się, gdy zaliczki nie pokryły całości. Rozlicza transakcję, pomniejszając wartość sprzedaży o kwoty wykazane wcześniej na fakturach zaliczkowych, i musi odwoływać się do ich numerów. Jeśli zaliczka pokryła 100% wartości, faktury końcowej zwykle się nie wystawia, bo cała sprzedaż została już udokumentowana.
Faktura proforma to zupełnie inna kategoria, choć wygląda identycznie. Nie jest dokumentem księgowym i nie wywołuje żadnych skutków podatkowych. Pełni rolę oferty, potwierdzenia woli współpracy albo wezwania do zapłaty, czegoś w rodzaju rozbudowanego zamówienia. Minister Finansów jednoznacznie potwierdził, że proforma nie rodzi obowiązku podatkowego, nawet gdy zawiera komplet danych jak zwykła faktura. Kluczowe: proforma nie zwalnia z obowiązku udokumentowania sprzedaży właściwą fakturą. Po otrzymaniu zapłaty na podstawie proformy i tak trzeba wystawić fakturę VAT lub zaliczkową.
To właśnie na styku tych trzech dokumentów przedsiębiorcy najczęściej się gubią. Poniższy przykład pokazuje, jak jedna decyzja przekłada się na realne konsekwencje.
Case study: proforma czy faktura zaliczkowa przy przedpłacie?
Pracownia stolarska przyjęła zamówienie na meble kuchenne na wymiar o wartości 24 600 zł brutto, z realizacją zaplanowaną na dwa miesiące. Klient zgodził się wpłacić 40% zaliczki, czyli 9 840 zł, przy podpisaniu umowy w połowie marca. Stolarz, przyzwyczajony do „wysyłania proformy na zaliczkę”, wystawił proformę i uznał temat za zamknięty. Pieniądze wpłynęły na konto 18 marca.
Problem ujawnił się przy rozliczeniu. Proforma nie dokumentuje otrzymania zaliczki w rozumieniu VAT, więc formalnie w marcu nie powstał żaden obowiązek podatkowy z tego tytułu, mimo że pieniądze fizycznie leżały na koncie. Przepisy jednak wymagają udokumentowania otrzymanej przedpłaty fakturą zaliczkową. Gdyby stolarz wystawił ją prawidłowo, VAT od zaliczki (1 840 zł) rozliczyłby w deklaracji za marzec. Przez pominięcie tego kroku dokumentacja rozjechała się z rzeczywistością gospodarczą, a przy kontroli lub przy późniejszym wystawieniu faktury końcowej powstał bałagan z ustaleniem, co i kiedy zostało opodatkowane.
Poprawna ścieżka wyglądała tak: 18 marca wpływa zaliczka, w ciągu obowiązujących terminów wystawiana jest faktura zaliczkowa na 9 840 zł z wykazanym VAT, a po realizacji w maju faktura końcowa rozliczająca pozostałe 14 760 zł i odwołująca się do numeru faktury zaliczkowej. Proforma mogła posłużyć wyłącznie jako wcześniejsza oferta czy wezwanie do wpłaty, nigdy jako zamiennik dokumentu podatkowego. Wniosek jest prosty: proforma opisuje zamiar, faktura zaliczkowa opisuje fakt otrzymania pieniędzy, i to ten drugi dokument liczy się dla urzędu.
Faktura korygująca i (już historyczna) nota korygująca
Błędy w fakturach zdarzają się każdemu, a przepisy przewidują na to konkretne narzędzia. Trzeba jednak wiedzieć, kto i czym może poprawiać, bo od 2026 roku zasady się zmieniły.
Faktura korygująca to podstawowy i dziś praktycznie jedyny sposób poprawiania faktur. Wystawia ją sprzedawca, gdy zmienia się cena, następuje zwrot towaru, udzielono rabatu po sprzedaży albo wykryto pomyłkę w stawce, kwocie podatku czy jakiejkolwiek innej pozycji. Dokument musi zawierać oznaczenie „FAKTURA KORYGUJĄCA” lub „KOREKTA”, dane z faktury pierwotnej oraz wskazanie, co i jak się zmienia. W KSeF faktura korygująca również przyjmuje postać pliku XML i otrzymuje własny numer systemowy.
Nota korygująca to element, który właśnie odchodzi w przeszłość. Dotychczas nabywca mógł nią samodzielnie poprawić drobne błędy formalne na otrzymanej fakturze, na przykład literówkę w nazwie czy błędny adres, ale bez ruszania kwot. Wraz z wejściem obowiązkowego KSeF noty korygujące zostają zlikwidowane. Od momentu objęcia obowiązkiem każdy błąd, także formalny, koryguje wyłącznie wystawca fakturą korygującą. To realna zmiana w codziennej pracy, bo dotąd nota była wygodnym skrótem przy drobiazgach.
Osobno warto zapamiętać rzecz, która zaskakuje wielu przedsiębiorców: przepisy podatkowe nie znają instytucji „anulowania” faktury. W praktyce anulowanie dopuszcza się tylko wtedy, gdy dokument nie wszedł do obrotu prawnego, to znaczy nie trafił do nabywcy i nie został ujęty w ewidencji. W KSeF anulowanie w ogóle nie jest możliwe, bo każda faktura przesłana do systemu zostaje w nim trwale zarejestrowana. Błędy koryguje się wyłącznie fakturą korygującą, a przy potrzebie wyzerowania transakcji stosuje się korektę do zera.
Faktury specjalne: marża, VAT RR, uproszczona i procedury szczególne
Poza głównym nurtem funkcjonuje grupa dokumentów dopasowanych do konkretnych branż i sytuacji. Nie spotka ich każdy, ale gdy się pojawią, mają swoje sztywne reguły.
Faktura VAT marża służy tam, gdzie podatek nalicza się nie od pełnej ceny sprzedaży, lecz od marży, czyli różnicy między ceną sprzedaży a ceną zakupu. Stosuje się ją między innymi przy sprzedaży towarów używanych, dzieł sztuki, antyków oraz w turystyce. Dla kupującego oznacza to, że na dokumencie nie zobaczy wyodrębnionej kwoty VAT i nie odliczy podatku, bo procedura marży z założenia go nie wykazuje. Dokument musi być oznaczony adnotacją „procedura marży”. Dla komisu samochodowego czy biura podróży to nie opcja, lecz jedyny prawidłowy sposób rozliczenia.
Faktura VAT RR to ewenement, bo wystawia ją nabywca, a nie sprzedawca. Dotyczy zakupów od rolnika ryczałtowego, który sam jest zwolniony z obowiązku fakturowania. Przedsiębiorca kupujący płody rolne wystawia więc dokument za rolnika, wręcza mu jeden egzemplarz, drugi zostawia u siebie. To jedna z niewielu faktur, gdzie realnie funkcjonują podpisy obu stron oraz oświadczenie rolnika o statusie ryczałtowca. Co istotne, rolnik ryczałtowy nie ma w 2026 roku obowiązku korzystania z KSeF.
Faktura uproszczona to skrócona forma dla drobnych transakcji do 450 zł brutto (lub 100 euro). Nie wymaga kompletu danych nabywcy, wystarczy jego NIP. W praktyce funkcję faktury uproszczonej pełni paragon fiskalny z numerem NIP nabywcy. To rozwiązanie ma jeszcze swój termin ważności w obecnym kształcie, o czym w następnej sekcji.
Do tego dochodzą dokumenty transakcji szczególnych: faktura z odwrotnym obciążeniem (gdzie VAT rozlicza nabywca), faktura z adnotacją „metoda kasowa” (przy której nabywca odlicza VAT dopiero po zapłacie, a nie po otrzymaniu dokumentu), faktura z mechanizmem podzielonej płatności (obowiązkowa, gdy brutto przekracza 15 tys. zł i choć jedna pozycja dotyczy towarów wrażliwych z załącznika nr 15 do ustawy o VAT) oraz faktury dokumentujące transakcje międzynarodowe jak WDT czy WSTO. Osobną, pośrednią konstrukcją jest refakturowanie, gdzie przedsiębiorca odsprzedaje nabytą wcześniej usługę (najczęściej media przy najmie) i wystawia z tego tytułu zwykłą fakturę, tak jakby sam usługę wyświadczył.
Jak KSeF zmienia rodzaje faktur w 2026 i 2027 roku?
To najważniejsza część dla każdego, kto wystawia faktury dzisiaj, bo tu przebiega linia największych nieporozumień. Krajowy System e-Faktur nie likwiduje typów faktur (VAT, zaliczkowa, marża czy korygująca istnieją nadal), zmienia natomiast formę dokumentu i to, co w ogóle liczy się jako faktura w świetle prawa.
Kluczowe rozróżnienie dotyczy dwóch pojęć, które bywają mylone. Faktura elektroniczna to dowolny plik elektroniczny, na przykład PDF wysłany mailem. Faktura ustrukturyzowana (e-faktura) to dokument w formacie XML wystawiony przez KSeF i opatrzony nadanym przez system numerem identyfikującym. To nie synonimy. Faktura ustrukturyzowana jest wystawiona dopiero wtedy, gdy skutecznie trafi do KSeF i przejdzie jego walidację. Plik wygenerowany w programie, który nie dotarł do systemu, nie istnieje jako e-faktura, nawet jeśli klient dostał go jako PDF. Po pełnym wejściu obowiązku formy PDF i papier stają się jedynie wizualizacją dokumentu, a nie fakturą w rozumieniu przepisów.
Harmonogram (stan na lipiec 2026) przewiduje trzy etapy. Od 1 lutego 2026 obowiązek wystawiania faktur ustrukturyzowanych objął największych podatników, których sprzedaż w 2024 roku przekroczyła 200 mln zł. Od 1 kwietnia 2026 obowiązek rozszerzył się na pozostałych podatników VAT, zarówno czynnych, jak i zwolnionych, o ile wystawiają faktury w relacji B2B. Od 1 stycznia 2027 do systemu wejdą najmniejsi podatnicy, u których miesięczna wartość sprzedaży nie przekracza 10 tys. zł. Dodatkowo do końca 2026 roku obowiązuje okres przejściowy, w którym administracja skarbowa skupia się na edukacji, a kary administracyjne (do 100% kwoty VAT z faktury) zaczną obowiązywać dopiero od 1 stycznia 2027.
Decydujące kryterium bywa źle rozumiane. O obowiązku przesądza status podatnika VAT, a nie forma opodatkowania PIT. Skala, podatek liniowy, ryczałt czy karta nie mają tu znaczenia. KSeF obejmuje transakcje B2B i B2G, natomiast sprzedaż konsumencka (B2C) pozostaje poza systemem i nadal dokumentuje się kasą fiskalną. Poniższa tabela zestawia formy faktur, które współistnieją w tym okresie przejściowym.
| Forma faktury | Nośnik | Czy jest fakturą w rozumieniu KSeF | Typowe zastosowanie w 2026 |
|---|---|---|---|
| Ustrukturyzowana (e-faktura) | Plik XML w KSeF | Tak, po walidacji i nadaniu numeru | Obowiązkowa w B2B/B2G dla objętych podatników |
| Elektroniczna „zwykła” | PDF, e-mail | Nie po objęciu obowiązkiem (tylko wizualizacja) | Przejściowo u najmniejszych firm, wizualizacje dla klienta |
| Papierowa | Wydruk | Nie po objęciu obowiązkiem | Przejściowo u najmniejszych, faktury B2C |
| Uproszczona | Paragon z NIP do 450 zł | Tak, do końca 2026 poza KSeF | Drobne transakcje, sklepy z kasą fiskalną |
W okresie hybrydowym równolegle krążą więc różne formy tego samego dokumentu, a księgowość musi umieć rozpoznać, z którą ma do czynienia i jaki rygor prawny jej dotyczy. To właśnie ta warstwa, a nie liczba typów faktur, generuje dziś najwięcej pytań.
Dla kogo poszczególne rodzaje faktur nie mają zastosowania?
Równie ważne jak wiedza, kiedy dany dokument stosować, jest rozpoznanie, kiedy go nie potrzebujesz. Sprzedaż wyłącznie na rzecz konsumentów (B2C) w praktyce nie wciąga w codzienną obsługę KSeF, bo tych transakcji system nie obejmuje. Fryzjer czy drobny sklep obsługujący głównie osoby fizyczne dokumentuje sprzedaż kasą fiskalną i fakturę wystawia tylko na żądanie klienta.
Proforma nie ma sensu tam, gdzie i tak od razu wystawiasz fakturę VAT, bo dokłada pracy bez żadnej wartości podatkowej. Faktura marża nie dotyczy sprzedaży towarów nowych kupowanych z prawem do odliczenia, bo tam standardowo rozlicza się pełny VAT. Faktura VAT RR nie pojawi się poza obrotem z rolnikami ryczałtowymi. A mechanizmu podzielonej płatności nie stosuje się przy transakcjach poniżej 15 tys. zł brutto lub bez towarów wrażliwych, choć dobrowolnie można. Rozpoznanie tych granic oszczędza czasu i eliminuje dokumenty wystawiane „na wszelki wypadek”, które tylko zaśmiecają ewidencję.
Na koniec: jak nie pogubić się w rodzajach faktur
Cały ten katalog da się sprowadzić do kilku pytań, które warto zadać przy każdej transakcji. Kto jest sprzedawcą i jaki ma status w VAT. Na jakim etapie jest transakcja: przed płatnością, po zaliczce, po dostawie, czy trzeba coś poprawić. Czy obowiązuje jakaś szczególna procedura VAT, jak marża czy odwrotne obciążenie. I wreszcie, jaką formę dokumentu narzuca dziś prawo, bo od 2026 roku dla większości firm domyślną odpowiedzią jest faktura ustrukturyzowana w KSeF.
Jeśli prowadzisz standardową działalność B2B, na co dzień wystarczy Ci sprawne rozróżnianie kilku typów: zwykłej faktury VAT, zaliczkowej i końcowej, korygującej oraz proformy jako dokumentu niepodatkowego. Faktury specjalne pojawią się dopiero wtedy, gdy wejdziesz w konkretną niszę: handel używanym towarem, skup od rolników, transakcje zagraniczne. Największą czujność warto dziś zachować przy formie dokumentu, bo to tam przebiega granica między fakturą, która istnieje w świetle prawa, a plikiem, który jest tylko jej obrazkiem. Ten artykuł porządkuje zasady, ale przy nietypowych transakcjach i wątpliwościach co do własnego obowiązku KSeF warto potwierdzić szczegóły z księgowym lub doradcą podatkowym, zwłaszcza że przepisy przejściowe wciąż się domykają.
Najczęściej zadawane pytania
Poniżej zebrałem krótkie, konkretne odpowiedzi na pytania, które najczęściej pojawiają się wokół rodzajów faktur i ich stosowania w praktyce.
Czy proforma to faktura?
Nie. Faktura proforma nie jest dokumentem księgowym i nie wywołuje skutków podatkowych. Pełni rolę oferty lub wezwania do zapłaty. Po otrzymaniu płatności i tak trzeba wystawić właściwą fakturę VAT lub zaliczkową.
Ile jest rodzajów faktur w polskim systemie podatkowym?
W obrocie funkcjonuje ponad dwadzieścia rodzajów faktur, od standardowej faktury VAT, przez zaliczkową, korygującą i marżę, po dokumenty transakcji międzynarodowych i procedur szczególnych. W codziennej pracy większość firm posługuje się jednak zaledwie kilkoma z nich.
Czym różni się faktura elektroniczna od ustrukturyzowanej?
Faktura elektroniczna to dowolny plik, na przykład PDF wysłany mailem. Faktura ustrukturyzowana to plik XML wystawiony i przesłany przez KSeF, z nadanym numerem systemowym. Tylko ta druga jest e-fakturą w rozumieniu przepisów po wejściu obowiązku KSeF.
Czy fakturę trzeba podpisywać?
Nie. Przepisy od lat nie wymagają podpisu wystawcy ani odbiorcy na fakturze VAT. Podpis ma znaczenie wyłącznie dowodowe w sporach cywilnych. Wyjątkiem jest faktura VAT RR, gdzie podpisy realnie funkcjonują.
Kto wystawia fakturę korygującą, sprzedawca czy nabywca?
Fakturę korygującą wystawia zawsze sprzedawca. Nabywca nie może samodzielnie poprawić kwot. Nota korygująca, którą dawniej nabywca poprawiał drobne błędy formalne, jest likwidowana wraz z wejściem obowiązkowego KSeF.
Czy jednoosobowa działalność musi korzystać z KSeF?
Tak, jeśli jest podatnikiem VAT i wystawia faktury B2B, obowiązek dotyczy JDG od 1 kwietnia 2026, niezależnie od tego, czy jest podatnikiem czynnym czy zwolnionym. Najmniejsze firmy ze sprzedażą do 10 tys. zł miesięcznie wchodzą do systemu od 1 stycznia 2027.
Czy paragon z NIP to faktura?
Paragon fiskalny z numerem NIP nabywcy do kwoty 450 zł brutto jest traktowany jako faktura uproszczona. W okresie przejściowym do końca 2026 roku pełni tę funkcję poza KSeF, a od 2027 roku zasady dokumentowania takich transakcji się zmieniają.
